-->

środa, 11 maja 2016

#69 Chilli




Wydawnictwo: chwilowy brak wydawcy polskiego
Autor: Pola Rewako
Liczba stron: 300
Data wydania: 12 października 2015


Sięgając po tę książkę spodziewałam się istnego chaosu, w tym także zauważalny w stylu pisarskim. Zastałam jedynie fabularną demolkę, która zarazem sprawiła, że moje myśli bardziej się uporządkowały, niż zwykle. Czy polecam? Przekonajcie się sami. :)

Żeby sięgnąć po tę książkę, trzeba mieć otwarty umysł na inne spostrzeżenie na świat. Ze względu na to, że poznajemy bohaterkę, która jest chora - według szkolnego psychologa - na depresję afektywną dwubiegunową, jej racje są całkowicie inne niż nasze. Wielkim plusem ,,Chilli" jest ukazanie czytelnikom prawdy i przekazanie naszych codziennych problemów w sposób dość brutalny, bowiem główna bohaterka chce zmienić ten zanieczyszczony świat. Chwilę myślałam nad tym, zanim do mnie dotarło, że agresywny sposób prędzej zadziała na ludzi, niż błogi spokój. Ale czy na pewno na wszystkich to działa? Mamy tutaj super-bohaterkę, która nie chce łapać złoczyńców, a palić ludzi, którzy dopiero myślą, aby stać się czarnym charakterem. Widzi świat w barwach, czasem jasnych, ale w większości ciemnych. Sami doskonale wiemy, że w większości przypadków samo proszenie nie wystarcza, aby zmienić nastawienie. Dlatego też Mea postanowiła założyć Grupę Demolkę, aby zdemolować smród fałszu, obłudy i nieczystych intencji. Działają wbrew prawu, spotykają się w opuszczonych miejscach i sprawiają, że całe miasto drży ze strachu. Poznajemy jej historie, kiedy siedzi przed kamerą w przeddzień rozprawy sądowej i opowiada doktorowi, jak zaczęła się jej GD-owa podróż.

Akcja toczy się w Gdańsku, co było dla mnie dużym atutem. Mieszkam w tym mieście, więc akcję mogłam wizualizować tak, jakby całe to zamieszanie, cała akcja Grupy Demolka, zdarzyła się rzeczywiście. Przyznam nawet, że przez to, iż w większości informacje podane w książce pokrywają się z prawdą, niekiedy traciłam kontakt z światem rzeczywistym i wierzyłam, że takie sytuacje miały miejsce. Autorka umiejętnie rozplanowała wszystkie zdarzenia, dostosowała odpowiednie miejsca do epizodów, a ponadto ilustracje, niekiedy abstrakcyjne, a czasem nawet realne - w formie zdjęć, są tak mocnym dodatkiem, że nic dziwnego, iż tracimy poczucie z rzeczywistością.

Pochłaniając historię Mei miałam wrażenie, że jej myśli nie są tak niezrozumiałe, jak każdy uważa. Główna bohaterka niejednokrotnie pozytywnie mnie zaskoczyła, realizując własne zamierzenia. Z początku nie wierzyłam, że zrealizowanie tych pomysłów ma szansę na powodzenie, jednak umysł dziewczyny działa na najwyższych obrotach, pokazując jednocześnie czytelnikom, że jeśli się zbierze w sobie, można zdziałać wszystko. Poza tym ona zaczęła próbować zmieniać świat, a my? Wiemy, że ten świat jest ciemny, że są osoby, którym trzeba pomóc. Wiemy. Wiemy wszystko. Ale mało kto próbuje zmienić tę sytuację. ,,Chilli" pokazuje właśnie tę problematykę w dość dynamiczny sposób. Pokazuje działania, niekoniecznie dobre, ale za to sprawne. Choć umysł Mei jest chaotyczny, ona stara się zapanować nad chaosem. Stara się zmienić to, co jest zniszczone, lub całkowicie unicestwić zło. Co prawda nie popieram niektórych działań, ale zważając na to, że jest to fikcja literacka, mogę śmiało stwierdzić, że to dobry pomysł, aby czytelnikom wskazać ów problem świata.

Okładka. Tego punktu nie mogłoby zabraknąć. Jest dość specyficzna, prawda? Widzimy na niej kruka oraz gołębia - znak śmierci i pokoju. Dwa sprzeczne ze sobą znaczenia zostały spojone w jedną całość. I tak właśnie wygląda nie tylko znak ,,Chilli", ale także świat. Zło i dobro mieszają się ze sobą, towarzyszą nam w życiu na co dzień. Fabuła powyższej powieści również skupia się na tym znaczeniu, dlatego tak bardzo podoba mi się ten projekt. Gratuluję pomysłu!

Reasumując - książka nie jest dla każdego, to pewne, ale z całą pewnością ma w sobie wielki potencjał, bowiem nie tylko zapewnia nam rozrywkę i nastawia nasz umysł, abyśmy spojrzeli na pewne sprawy z innej strony, ale także pokazuje, co można zdziałać, gdy się spróbuje swoich sił. Powieść psychologiczna, mająca w zanadrzu wiele psychologicznych ciekawostek, to książka idealna dla ludzi, którzy lubią spostrzegać reakcję ludzką na dane sytuacje. Sprawdzać, jak umysł człowieka działa w kryzysowych sytuacjach. Polecam!

P.S. Zakończenie? WYMIATA! Chciałabym poznać dalsze losy. :)


Ocena: 5/6


Za możliwość przeczytania powyższej książki dziękuję Autorce



7 komentarzy:

  1. O matko! To mi teraz dałyście moralniaka!!! Mam tę książkę i czeka na swoją kolej i chyba bojąc się tego chaosu troszkę ją ominęłam. Muszę szybko nadrobić swoje zaległości! A książkę "Zanim zrozumiem" również mam i tak samo czeka na swoją kolej... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba to koniecznie nadrobić! :D
      Chaosu nie ma jako takiego, będziesz - mam nadzieję - pozytywnie zaskoczona, jak ja. :)

      Usuń
  2. O i się podobała, to super. :)
    Dobrze napisana recenzja, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również książka się spodobała ;) Zresztą moją opinię znasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie zaczęłam czytać i jestem pozytywnie zaskoczona, ale zobaczymy, jak będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalej może być tylko lepiej! :)

      Usuń

Wyraźcie swoje zdanie w komentarzu, będzie mi niezmiernie miło :)

ODWIEDŹ NAS JUŻ DZIŚ!