-->

czwartek, 14 września 2017

#SeniorskieSerce - AKCJE CHARYTATYWNE!



Jakiś czas temu udostępniłam akcję #SeniorskieSerce. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się takiego odzewu! Jesteście po prostu... Kochani. Wspaniali. Jesteście najcudowniejszymi ludźmi, z jakimi mogłabym mieć kiedykolwiek w życiu styczność.

sobota, 26 sierpnia 2017

BOOK TOUR - lista uczestników [KLĄTWA PRZEZNACZENIA]



Jako że jestem ostatnio zacofana i nie miałam kiedy dodać takowego postu, postanowiłam opublikować właśnie w tej chwili listę uczestników Book Tour z Klątwą Przeznaczenia Moniki Magoska-Suchar i Sylwii Dubieleckiej.
Lepiej później, niż wcale, nieprawdaż?

piątek, 4 sierpnia 2017

#170 Cykl

Autor: Monika Jagodzińska
Wydawnictwo: Psychoskok
Ilość stron: 101
Data wydania: 17 marca 2016

Opis:
„Cykl” Moniki Jagodzińskiej to dwanaście różnych historii. Dwanaście miesięcy zebranych w jednej książce. Każda część porusza inny problem, dla którego wsparciem jest siła .... ANIOŁÓW!!! Wraz z nadejściem nowego roku, z wybiciem magicznej godziny dwunastej na Ziemię zstępują rzesze anielskie, by zająć miejsce w szeregach między ludźmi. Są zdeterminowani. Wiedzą, że czeka ich trudny czas, przepełniony z jednej strony radością, z której czerpać będą energię, a z drugiej smutkiem, bólem i cierpieniem. Nieść będą pomoc. Nieść będą ukojenie. Ich ingerencja ujawnia się poprzez innych ludzi. Wlewają bowiem w ich duszę odwagę. Poruszają serca, by zobaczyli to, na co są ślepi. Ratują życia. Przywracają wiarę. Przywracają nadzieję. Dają miłość, zrozumienie, akceptację. Wszystko po to, by po upływie misji móc stać się prawowitym Aniołem Stróżem - opiekunem jednego człowieka. Współpraca tych istot sprawia, że ludzkie istnienie nigdy nie jest pozostawione same sobie. Nie zawsze jednak jest to proste... "Cykl" otwiera drzwi do świata, o którym nie masz pojęcia. Przekrocz je i przekonaj się, czy Aniołom uda sie sprostać postawionym wyzwaniom? A może sami potrzebują niekiedy pomocy? Nie pozwól im długo czekać...


Źródło opisu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/300077/cykl

wtorek, 27 czerwca 2017

#2 Kulisy powstania: ,,Klątwa Przeznaczenia" Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubielecka



Czy można napisać książkę na lekcjach? Usunąć ot tak kilkaset stron, będących efektem wieloletniej pracy? Śmiać się przy opisywaniu tortur i tuż przed wydaniem zmienić zakończenie całej powieści?! Dla Moniki Magoski-Suchar i Sylwii Dubieleckiej nie ma rzeczy niemożliwych. Zapraszam do zapoznania się z kulisami powstania ich debiutanckiej powieści pt. „Klątwa Przeznaczenia”.

BLOGOSFERA vol.2 - Uczciwość?



W dzisiejszym poście chciałabym skoncentrować się na sprawach ważnych i ważniejszych. To druga ,,edycja" dyskusji o blogosferze, którą przeprowadziłam z szerszą grupą odbiorczą (link do postu - KLIK). Z racji ostatnich wydarzeń napłynęły do mnie wiadomości, które postanowiłam nie ignorować. Mimo że znalazłam się w takiej sytuacji, w jakiej się znalazłam (a konkretnie chodzi o kopiowanie pomysłów, ale nie tylko), to nie miałam zamiaru publikować takiego postu. Niemniej jednak słysząc o innych sytuacjach, gdzie ktoś buduje swój recenzencki świat na pomysłach (i recenzjach) innych... Krew mnie zalewa. I tu nie chodzi o okres. Wchodząc do świata blogosfery, powinno się mieć wystarczająco oleju w mózgu, aby działać na własną rękę. Dlatego powstał ten post, który - jak podejrzewam - niektórzy będą mieli mi za złe. Ale uwierzcie mi - nie warto ignorować takich sytuacji, a ja nie mam zamiaru zamykać oczu na to, co jest tak widoczne. Czuję to w kościach, że posypią się hejty skierowane w moją stronę, ale liczę też na to, że niektórzy z Was otworzą oczy na to, co się tu wyprawia. Bo choć blogosfera jest piękna, cudowna, prowadzona z zamiłowaniem, to i tak... Czasami robi się tutaj czarno.

W dzisiejszej odsłonie chciałabym skoncentrować się na działaniach recenzentów. Zwykłam mówić: niech każdy robi to, co chce. Sama nie jestem ideałem, popełniam błędy, których wciąż i wciąż się uczę, ale kieruję się prawami. Nie tylko względem blogosfery, ale i swoimi. Przede wszystkim chodzi o prawa autorskie - nie musisz być pisarzem, aby mieć prawo do własnego tekstu. Szerszy zakres tego prawa znajdziecie tutaj ---> KLIK.

Zresztą koniec gadki. Zachęcam Was do wysłuchania naszych opinii. Niżej znajdziecie wypowiedzi recenzentów, którzy mają niemalże codzienną styczność z blogerami, którzy... No cóż. Zatruwają w pewien sposób blogosferę. Dlatego usiądźcie sobie wygodnie, uśmiechnijcie się do ekranu i... Zaczynamy igranie z ogniem.

piątek, 16 czerwca 2017

"TE oczy" część 1 - tydzień Lifeisbrutal

"TE oczy"
Od kiedy moi rodzice się rozstali wiedziałam, że się nie zakocham. Miałam wtedy siedem lat i byłam nadzwyczajnie dorosła, chociaż starałam się to ukrywać, ponieważ nauczyłam się, że ludzie nie patrzą przychylnym wzrokiem na takie osoby, zwłaszcza na te, które są w tak młodym wieku. Miłość stała się dla mnie czymś fałszywym, pojęciem nieprawdziwym, nawet miłość moich rodziców do mnie była złudzeniem w moich oczach, mimo iż starali mi się pokazać, że to, co stało się między nimi samymi, nie powinno wpłynąć na mnie w żaden sposób. Dalej powinnam być małą dziewczynką, która czerpie radość z małych rzeczy, otacza miłością cały świat i na odwrót. Niestety się mylili, wpłynęło to na mnie i to bardzo. Nie oczekiwałam już słów "Dobranoc kochanie, kocham Cię" na koniec dnia, kiedy kładłam się spać, nie liczyłam na żadne całusy, przytulanie. To wszystko straciło dla mnie sens, stało się czymś, co unikałam lub po prostu zapominałam o tym, gdy już nie zdołałam uciec. Do teraz tej zasady trzymam się, mimo iż mam dwadzieścia lat. Wielu chłopaków, następnie mężczyzn, a nawet dziewczyn próbowało się do mnie zbliżyć, nie to, że stroniłam od pocałunków czy większej strefy intymnej. Było wręcz przeciwnie, gdy skończyłam szesnaście lat zaczęło się moje bogate życie seksualne...Tak mi się przynajmniej wydawało dopóki nie spotkałam JEGO z tymi piekielnymi oczami... Lecz to nie jest jeszcze odpowiedni czas do opowieści o tym konkretnym rozdziale mojego życia. Powróćmy do mnie...Nie złamałam zasady miłości, wycofywałam się, gdy widziałam, że zmienia się coś w nastawieniu tych osób, może dla nich byłam tym tchórzem, który ucieka przed uczuciem. Lecz ja po prostu nie chciałam im robić nadziei, nie chciałam żeby liczyli na coś, w co ja nie wierzę, na strefę, która dla mnie nie ma prawa bytu. W dużej mierze musiałam zmieniać miejsca zamieszkania ze względu na to, że większość tych kochanków nie potrafiła się pogodzić ze swoim losem i moją ostateczną decyzją.  Nie rozumieli mojego sposobu postrzegania świata, nie potrafili zrozumieć, że dla mnie liczy się tylko zaspokojenie fizyczne. Tak może i byłam dla nich suką...Tak, może wciąż nią jestem...Tak, kieruję się jedynie pożądaniem...Tak, to wszystko prawda, ale tak po prostu nie łamie się obietnic, nawet zadanych sobie. Mogę powiedzieć, że zwłaszcza sobie, kiedy było się dzieckiem. Nie sądzicie, że dobrze mówię? Bo, po co mówi się komuś coś, obiecuje, jeśli później łamie się dane słowo?  Czym w takim razie jest zaufanie? Do siebie powinniśmy mieć szczególne poszanowanie w tej kwestii. Bo inaczej balibyśmy się na każdym kroku wykonywanego przez nas ruchu, czy na pewno to jest dobre, a może złe i w końcu nic byśmy nie robili, zostawiając rzeczy same sobie, nie osiągalibyśmy rzeczy, które osiągamy. A co z naszymi marzeniami w takim razie? Je również byśmy zaniedbali; małe czy duże to nieważne, spełniamy je dzięki zaufaniu własnej osobie.


Teraz w końcu przyszedł czas na opowieść odnośnie pewnego rozdziału w moim życiu, który pojawił się w nim niespodziewanie jak tornado, podczas niego czułam się jak w czasie przejażdżki rollercoasterem, to wszystko było jeszcze przeplatane żarem jakby wprost z wulkanu. Mimo, iż się skończyło jak wszystkie burze, to czuję, że jest to cisza przed czymś większym, czymś mocniejszym, czymś gorętszym. Coś znacznie potężniejszym niż rozdział TE oczy.

środa, 14 czerwca 2017

ZAPOWIEDZI ALBATROS - rok na pół, czyli gazetka z zapowiedziami (II)



Pierwsza połowa roku już za nami, więc tym szybciej przychodzimy do Was z zapowiedziami na drugą połowę zaczytanego roku 2017! Wydawnictwo Albatros rozpieszcza nas swoimi premierami. Przede wszystkim nowy Sparks! Albo ,,Jej ostatni oddech"... Och!
A Wy na co czekacie? :)

ODWIEDŹ NAS JUŻ DZIŚ!